Ostatnia Spowiedź TOM I - Nina Reichter

 
Autor: Nina Reichter
Tytuł: Ostatni Spowiedź
Wydawnictwo: Novaeres
Liczba stron: 375

Kto z nas nie chciałby choć raz w życiu spotkać swojego idola? Porozmawiać z nim choć przez parę minut i w zamian otrzymać szeroki uśmiech.

Niana Reichter pochodzi z Niemiec. Na początku "Ostatnia Spowiedź" miała formę fan-fiction, które było publikowane na jej blogu. Jednak po paru latach został on przekształcony w książkę. 

Ally Hanningan jest w związku z mężczyzną, do którego nie żywi żadnych uczuć. Wraca z Ameryki po paru latach do rodzinnej Francji. Chce zacząć studiować prawo. Jednym słowem jej życie jest pełne chaosu i niedokończonych spraw.

Bradin Rothfeld dziewiętnastoletni rockman z Niemiec. Znany jest na całym świecie, a w kontrakcie wyraźniej zaznaczone ma, że nie może związać się z żadną kobietą. 

Obydwoje całkowicie przypadkowo spotykają się na lotnisku. Zaczynają rozmowę, która trawa parę godzin. Są sobą oczarowani i zaintrygowani. Jednak Ally wraca do rzeczywistości nie chce dłużej utrzymywać kontaktów z chłopakiem choć tak na prawdę nie wie kim jest. Uznaje go za zwykłego chłopaka. 

Rozstają się sądząc, że nigdy więcej już się nie zobaczą. Jednak Bradin ma inne plany. Chce odnaleźć dziewczynę...


Oczywiście muszę zwrócić uwagę na przepiękną okładkę, która idealnie pasuje do treści, a czytelnik nie musi czytać opisu, aby domyślić się jaka będzie temtyka tego utworu. 

Jeśli chodzi o głównych bohaterów to nie są oni jakimiś mocnymi osobowościami. Ally szczerze powiedziawszy na początku okropnie denerwowała mnie. Nie umiała postawić na swoim. Robiła wszystko by zadowolić innych, ale sama nie czerpała z życia nic. Okropnie cieszę się, że Bradin pojawił się w jej życiu, bo w innym przypadku pewnie nadal byłoby tak bezbarwne. 

Fabuła na pozór nie jest interesująca. Zwykły wątek miłosny. Ona szara myszka, on książę z bajki - zakochują się w sobie. To nie prawda! Dużo jest o tym, że nie można robić niczego wbrew sobie, nie ulegać innym, brać sprawy w swoje ręce. Jest również poruszona trudna strona sławy oraz wiele, wiele innych. 

Styl autorki jak dla mnie to bajka! To jak wszystkie słowa są idealnie wkomponowane w całość powala mnie na kolana. Między innymi dlatego ta książka nie jest romansidłem bez przekazu. Wręcz przeciwnie. Wydaje mi się, że przeciętna 10 latka nie byłaby w stanie zrozumieć niektórych rzeczy. Biorąc się za tą książkę trzeba również umieć znajdywać drugie dno. Wbrew pozorom nie jest to takie trudne, bo skoro ja to potrafiłam to wy również dacie radę.
Nina najbardziej zaimponowała mi swoimi definicjami takich rzeczy jak na przykład "spokój". Tak proste rzeczy ona umiała wytłumaczyć na nowo.
"Spokój. Spokój jest jak ulotna mgła, zbyt rzadko przebiegająca przez pasmo życiowych zmagań. Nie da się jej pochwycić, ani zobaczyć..." (frag. rozdziału 5-"Powiedz mi dlaczego jesteś przy mnie?"

Tak na prawdę o dialogach i opisach nie jestem w mogę nic napisać, bo książkę czytałam w poprzednim roku, więc trochę czasu już minęło, a nie chcę wprowadzać was w błąd.

Chyba jedyne co najbardziej ugryzło mnie w tej książce to to co zobaczyłam na tylnej stronie okładki:
"HIT INTERNETU! ZAKOCHAJ SIĘ W HISTORII, KTÓRĄ POKOCHAŁY SETKI LUDZI."
 Szczerze nienawidzę takich rzeczy. Już nieraz przekonałam się, że nie ma co wierzyć w takiego typu teksty, bo na okładce najczęściej książki są wychwalane nad niebiosa, a w rzeczywistości wcale nie są ideałem. Fakt, że akurat w tym przypadku wszystkie pochwały i relacje czytelników okazały się prawdziwe, ale w wielu innych utworach niestety zawiodłam się, bo po prostu od książki oczekiwałam więcej.
Dlatego strzeżcie się!

Prawie zapomniałabym o zakończeniu. Okropnie ucieszyłam się, że "Ostatnia Spowiedź" nie składa się jedynie z jednej części, bo ostatni rozdział sprawił, że płakałam i miałam ogromną ochotę krzyczeć. W ogóle nie spodziewałam się czegoś takiego, ale cóż mogłam na to poradzić...

"Ostatnia Spowiedź" jest jedną z moich ulubionych. Myślę, że nigdy o niej nie zapomnę tym bardziej, że dostałam ją w wyjątkowych okolicznościach. Choć nie ma tutaj gangsterów i ucieczek przez złymi ludźmi (co uwielbiam ;D) to okropnie wciąga. Sama nie wiem jak autorka to robi, ale jeśli już bierzecie się za czytanie tej książki to radzę wam wygospodarować jeden dzień wolnego, bo za nic w świecie nie przerwiecie czytania, a wasze obowiązki odejdą na dalszy plan.

Ogólna ocena: 10/10

Moje ulubione cytaty:

"Bo gdy mówi serce, muzyka milknie a słowa bledną..."

"Mówią, że w życiu tylko raz można przeżyć miłość. Tylko raz coś zrywa cię do biegu, każe gnać przed siebie, choćbyś nie widział wtedy początku ani końca, coś sprawia, że nigdy nie zapomnisz chwil i miejsc, w których ostatni raz czułaś to, co odeszło... Dla mnie ten "raz" już minął. Od tamtej pory codziennie staram się odnaleźć w tym, co zostało." 

"(...)Czasami w życiu dokonujesz wyborów i ja dokonałam, chociaż nie chcę się zastanawiać, czy ten jest właściwy. – Przecież to jest twoje życie – zmarszczył brwi, wpatrując się ostro w jej profil. Oparła ręce na zgiętych kolanach. – To trochę tak, jakbyś nakręcił pozytywkę, Bradin. Nie możesz jej zatrzymać, bo zgrzytnie i wyda nieprzyjemny dźwięk. Moje życie to jeden długi nieprzyjemny dźwięk. Lecz inni mówią, że to, co teraz mam, zagra płynnie do końca. Więc chyba muszę doczekać do melodii."

"Znasz to uczucie, kiedy chcesz zachłysnąć się szczęściem, ale boisz się chociażby poruszyć, bo wiesz jak jest kruche? Tak właśnie się czuła."

 ____________________________
Podoba wam się taka forma recenzji? Wszystko jest przejrzyste? Wolicie, abym na czymś szczególnej się skupiała?    
Do "Angelfall" również dodam moje ulubione cytat.
Pozdrawiam ;D

11 komentarzy :

  1. dziękuję za tą recenzję, teraz na pewno przeczytam tą książkę

    OdpowiedzUsuń
  2. Hejka! Skończyłam właśnie czytać trylogię Trylle i bardzo mi się spodobała. Jeśli przeczytałaś coś w tym stylu, albo o aniołach i cię zainteresowała, proszę opisz ją tutaj :*
    Nie mam aktualnie co czytać i strasznie się nudzę :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O aniołach to odsyłam cię do poprzedniej recenzji "Angelfall", a jeśli nie to być może niedługo napiszę coś o "Szeptem" ;)

      Usuń
    2. Kurde, też już czytałam Szeptem :(

      Usuń
  3. Książki jeszcze nie czytałam, ale zamierzam... kiedyś...
    Twoja recenzja bardziej mnie do tego zachęciła :)
    Eghm, jest parę takich książek, których nie czytałam, a Ty tak, więc może kiedyś, jeśli będziesz chciała, to możesz je zrecenzować (na tych wykrzyknikami zależy mi najbardziej):
    - Magiczna gondola
    - Dziewięć żyć Chloe King. Upadła.
    - W otchłani !!
    - Niezgodna (czytałam, ale jestem ciekawa Twojej opinii)
    - Lucian
    - Dotyk Julii !!
    - Anioł (Lee Weatherly)
    - Nieziemska
    - Dobrani !!
    - Cień Nocy !!
    - Ever
    - Skrzydła Laurel (też czytałam, ale jestem ciekawa, co sądzisz o tej książce)

    I to chyba wszystko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uhu większość z nich muszę sobie najpierw przypomnieć. Nie obiecuje, że o wszystkich napisze, ale na pewno któraś się pojawi :)

      Usuń
  4. Czytalas może trylogię,, igrzyska śmierci,,?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogłabyś zrobić recenzje? Ja również czytałam, ale jestem ciekawa twojej opini ;)

      Usuń

Wyznania Bookholiczki © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka